Otrzymałeś wezwanie do zapłaty? Sprawdź, co ci grozi!

Przekroczenie terminu spłaty pożyczki często kończy się właśnie w ten sposób. Choć wezwanie do zapłaty to nie koniec świata, nie warto bagatelizować takiego dokumentu. Sprawdź, jakie konsekwencje pociąga za sobą tego typu pismo. Wezwanie do zapłaty otrzymujemy zwykle wtedy, gdy spóźnimy się ze spłatą pożyczki. Czas opóźnienia nie ma tutaj większego znaczenia - każdy pożyczkodawca posiada bowiem swoją politykę w kwestii wysyłki ponagleń do zapłaty. Firmy pozabankowe zwykle wysyłają około trzech wezwań do zapłaty. O ile w przypadku pierwszych dwóch w zasadzie nie dzieje się nic szczególnego, kłopoty mogą pojawić się gdy otrzymamy ostatnie ponaglenie nazywane także “ostatecznym wezwaniem do zapłaty”.

Wezwanie do zapłaty, czyli co nam grozi za bierność?

Kiedy otwieramy korespondencję i znajdujemy w niej wezwanie do zapłaty zwykle wpadamy w panikę. Często też nie podejmujemy żadnych kroków w celu rozwiązania problemu, a otrzymane wezwanie chowamy głęboko do szuflady. Liczymy, że jakoś to będzie, a nasz problem z wierzycielem w magiczny sposób rozwiąże się sam. Niestety, w takim przypadku nic nie zostanie nam zapomniane. W pierwszym wezwaniu otrzymamy konkretny termin na spłatę zobowiązania. Jeśli mimo to nie zwrócimy długu, pożyczkodawca wyśle nam kolejne upomnienie. W przypadku gdy wysłanie drugiego wezwania do zapłaty również nie przyniesie żadnego rezultatu, wierzyciel przygotuje pismo z ostatecznym wezwaniem do zwrotu powstałego długu. Jeżeli i na ten dokument nie odpowiemy, sprawa może zostać przekazana do windykacji zewnętrznej albo skierowana do sądu. A to oznacza dodatkowe nieprzyjemności oraz, co najgorsze, kolejne koszty. To po naszej stronie będzie spoczywał bowiem obowiązek pokrycia opłat związanych z ewentualnym procesem sądowym. Do należności, którą i tak jesteśmy już winni, dojdą następne opłaty, których wysokość może przekroczyć wartość naszej pożyczki.   W trosce o nasze finanse, zdecydowanie lepiej będzie więc albo uregulować należność już przy pierwszych wezwaniach albo próbować negocjować z pożyczkodawcą, jeśli nasza sytuacja finansowa uniemożliwia nam szybkie wywiązanie się z długu. Tak naprawdę, każda próba działania będzie lepszym wyjściem niż bierne czekanie na dalszy rozwój sytuacji.

Nie czekaj, działaj!

Kiedy więc do twoich rąk trafi wezwanie do zapłaty, pokaż, że tobie także zależy na polubownym rozwiązaniu sprawy. Koniecznie skontaktuj się z pożyczkodawcą. Opowiedz o zaistniałej sytuacji i wytłumacz dlaczego nie jesteś w stanie zwrócić od razu całego długu. Zapytaj o możliwość spłaty w ratach. Taka opcja zapewne będzie miała swoją cenę, ale z całą pewnością uchroni cię przed dużo większymi kosztami i nieprzyjemnościami. Pożyczkodawcy także zależy na tym, aby odzyskać swoje pieniądze. W większości przypadków będzie więc starał się pójść ci na rękę.

Podsumowując

Na szczęście za samo wezwanie do zapłaty pożyczkodawcy nie naliczają już żadnych opłat. Przed zmianami wprowadzonymi za pomocą tzw. ustawy antylichwiarskiej takie powiadomienia kosztowały nawet kilkadziesiąt złotych. Dla budżetu spóźnionych pożyczkobiorców to duża ulga. Niemniej jednak nie możemy zapominac, że każda zwłoka w płatności wiąże się z naliczaniem odsetek karnych za każdy dzień opóźnienia. Oprócz kosztów związanych z ewentualna windykacją do naszego zadłużenia dojdą zatem także i takie opłaty. W ostatecznym rozrachunku koszty naszego zobowiązania mocno wzrosną. Tym bardziej nie warto więc lekceważyć wezwań otrzymanych od wierzyciela.
Otrzymałeś wezwanie do zapłaty? Sprawdź, co ci grozi!
5 (100%) 2 głosów
Katarzyna Gaweł